by Oceanic

Stres winny problemom ze skórą? Cz. 2

6 października 2016
Autor: dr hab. n. med. Małgorzata Sokołowska‑Wojdyło
Stres winny problemom ze skórą? Cz. 2
Zdjęcie: pathdoc/shutterstock.com
Podziel się

poprzedniej części artykułu znamy zależność między stresem a nasilaniem objawów chorób skórnych. Teraz zapraszam do zgłębienia zagadnień, które są bliskie bardzo wielu lub nawet każdemu z was – trądzikowi oraz procesom starzenia się skóry. Jak na nie wpływa stres?

Stres zaostrza trądzik

Przez wiele lat uważano stres za czynnik zaostrzający trądzik, aczkolwiek dopiero ok. 10 lat temu udowodniono, że to prawda.

W trądziku, będącym chorobą dotyczącą praktycznie wszystkich ludzi (w różnych okresach życia), zmiany skórne obejmują twarz, dekolt i plecy. W patogenezie choroby biorą udział: bakterie Propionibacteriumacnes (nie są one jednak pierwotną przyczyną – liczy się predyspozycja genetyczna danego człowieka, a także genetyczny podtyp bakterii), gruczoły łojowe produkujące zbyt dużą ilość łoju o nieprawidłowym składzie oraz mediatory stanu zapalnego i nadmiernego rogowacenia. Przez wiele lat uważano stres za czynnik zaostrzający trądzik, aczkolwiek dopiero ok. 10 lat temu udowodniono, że to prawda – w badaniu ze studentami przeżywającymi stres podczas sesji egzaminacyjnej, u których stopień nasilenia trądziku był zależny od poziomu stresu.

Potwierdzona jest też rola hormonu uwalniającego kortykotropinę (CRH), wydzielanego przez podwzgórze. Receptory dla tego hormonu znajdujemy na komórkach gruczołów łojowych – interakcja nasila produkcję łoju, który stanowi pożywkę dla bakterii. Pogorszenie trądziku jest również powodowane przez ACTH i hormon stymulujący melaninę (a-MSH) – także nasilających wydzielanie łoju. Wokół gruczołów łojowych i zmian trądzikowych stwierdzono siatkę włókien nerwowych wydzielających substancję P, która stymuluje różnicowanie i podziały komórek łojowych, a także wpływa na mastocyty, nasilające stan zapalny. Substancja P wydziela się podczas stresu, stanowiąc jeden z czynników prowadzących do powstania zapalnych zmian trądzikowych: grudek, krostek i guzów.

Groźne skutki trądziku dla młodzieży i dorosłych

Warto wspomnieć, iż udowodniono istnienie pewnych różnić miedzy trądzikiem młodzieńczym, a tym występującym u osób dorosłych. U osób dorosłych statystycznie częściej trądzik nasila się pod wpływem stresu lub chorób psychicznych (potwierdzając powiązanie skóry i układu nerwowego – mechanizm psychosomatyczny). Natomiast u osób młodych, bardziej niż u dorosłych, trądzik jest sprawcą problemów psychicznych wtórnych do samej choroby (mechanizm somatopsychiczny). Stąd u młodzieży trądzik stanowi tak istotny problem, że wpływa na codzienne funkcjonowanie, stopień wycofania się i zamknięcia w sobie.

Trądzik młodzieńczy, stopień jego nasilenia, może mieć wpływ na całe przyszłe życie danej osoby (także już po wyleczeniu trądziku, szczególnie gdy proces leczenia był długotrwały). Warunkuje przyszłe postrzeganie siebie oraz stopień asertywności, co przekłada się na jakość nawiązywania relacji. Może być przyczyną depresji (18%-24% pacjentów z trądzikiem o lekkim jak i ciężkim nasileniu) i lęków ( 9-34%). Trądzik bywa przyczyną myśli samobójczych (34%). Jednoczesne prowokowanie powstawania i nasilania zmian trądzikowych przez stres zamyka koło problemu potwierdzając, iż terapia trądziku ma uzasadnienie nie tylko estetyczne, a umiejętność radzenia sobie ze stresem może stanowić czynnik sprzyjający szybszemu ustępowaniu zmian, co może mieć korzystny wpływ na całe życie pacjenta. Udowodniono także, że leczenie trądziku może prowadzić do ustępowania symptomów chorób psychicznych. Dotyczy to każdej skutecznej metody terapii – również izotretinoiny, którą dawniej posądzano o bycie przyczyną depresji w trądziku. Dziś wiadomo, ze sam trądzik może być powodem tej choroby.

W trądziku różowatym, występującym u kobiet (2-3 razy częściej niż u mężczyzn) w wieku 30-50 lat pacjentki są sfrustrowane, mają niską samoocenę, przeżywają lęki, czasem nawet dochodzi do rozwoju napadów paniki i fobii społecznych. 70% z nich ma objawy depresyjne. Ponieważ stresy nasilają występowanie objawów w mechanizmie przedstawionym wcześniej, jest sprawą oczywistą, iż leczenie, jak i równoległa odpowiednia pielęgnacja, (w tym stosowanie kosmetyków maskujących objawy – odpowiednio dobranych fluidów, pudrów itd.) zdecydowanie poprawia jakość życia.

Czas zwiększa szkodliwość stresu

Dla stanu skóry ma znaczenie czy stres trwa krótko, czy jest przewlekły. Krótkotrwały stres prowadzi do aktywizacji układu immunologicznego w taki sposób, który niweluje pobudzenie wspomnianych osi, prowadząc do „pobudzenia odporności”, a to skutkuje wyciszeniem negatywnych skutków. Natomiast stres przewlekły obniża odporność, zwiększa nasilenie stanu zapalnego, w tym także reakcji alergicznych, a także podnosi wrażliwość na bakterie, wirusy i grzyby. Z tego ostatniego powodu m.in. osoby poddane przewlekłemu stresowi mają często objawy opryszczki. Utrudnia to aktywizację mechanizmów naprawczych. Dlatego pacjenci z AZS, u których występuje kolonizacja skóry gronkowcem złocistym, podczas przewlekłych stresów cierpią na objawy nadkażenia – zliszajcowacenie (w przebiegu rozwoju pełnoobjawowych infekcji).

Stres a procesy starzenia

Sytuacja pogarsza się z wiekiem. Starzejącej się skórze przybywa zmarszczek, pojawiają się zaburzenia pigmentacji, zmniejsza się elastyczność, napięcie i jędrność skóry. Dokładny mechanizm wpływu stresu na starzenie się nie został jeszcze poznany. Znana jest rola promieniowania ultrafioletowego, co ma pośredni związek. Promieniowanie UV to czynnik stymulujący wspomnianą już oś podwzgórzowo-przysadkową, co indukuje b-endorfiny będące hormonami szczęścia (dlatego podczas opalania najczęściej poprawia nam się nastrój, co więcej – niektórzy potrafią się od niego uzależnić), ale także wydzielanie CRH, ACTH, kortyzolu, katecholamin – także wspomnianych wcześniej, podczas omawiania wspływu stresu na przebieg dermatoz zapalnych. Kortyzol i katecholaminy (zarówno pod wpływem UV, jak i stresu) uszkadzają DNA, utrudniają procesy naprawcze i zaburzają cykl komórkowy. Z tego powodu radość z opalania z wiekiem maleje, ze względu na niekorzystny wygląd skóry spowodowany fotostarzeniem.

Przewlekły stres prowadzi do zaburzeń oksydacyjnych w mózgu. Wpływa to na skracanie telomeraz, których rola w starzeniu jest dobrze znana i spadek produkcji wolnych rodników (ROS), bezpośrednio związanych z procesem starzenia. Stres często utrudnia sen. Udowodniono, że osoby z zaburzeniami snu mają więcej zmarszczek, pigmentacja ich skóry jest nierównomierna, a wszelkie procesy naprawcze przebiegają wolniej.

Wobec powyższego warte przypomnienia są rady naszych babć i mam, wysyłających nas wcześniej spać z komentarzem, że sen jest jednym z najlepszych kosmetyków. Ich zalecenia mają dziś naukowe podstawy. Z badań jasno wynika, że skóra reaguje na stres, ale też go wywołuje, o ile jest w złym stanie. Cały czas odbywa się swoisty dialog między mózgiem a skórą. Poznanie tych mechanizmów daje szanse na stworzenie leków oraz kosmetyków, które będą w stanie przerwać to błędne koło i przeciwdziałać negatywnemu działaniu stresu na skórę, spowalniając proces starzenia.

dr hab. n. med. Małgorzata Sokołowska‑Wojdyło
autor: dr hab. n. med. Małgorzata Sokołowska‑Wojdyło

Doktor nauk medycznych, magister biotechnologii, od początku pracy związana z Kliniką Dermatologii, Wenerologii i Alergologii GUMed, gdzie od 2015 roku jest zatrudniona na stanowisku profesora nadzwyczajnego. Autorka ponad 450 publikacji, własnej książki, wykładowca na licznych kongresach polskich i zagranicznych. Od wielu lat zaangażowana w tematykę dermatologii onkologicznej – brała udział w wielu grantach i projektach naukowych poświęconych tej dziedzinie nauki. Od roku 2012 pozostaje członkiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego (PTD), a od 2015 – wiceprzewodniczącą Zarządu Sekcji Onkologicznego PTD. Oprócz klasycznej dermatologii specjalizuje się także w dermatologii estetycznej. Jest członkiem World Society Interdisciplinary Anti-Ageing Medicine oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej dla lekarzy i kosmetologów. Pracowała również jako ekspert ds. oceny bezpieczeństwa preparatów kosmetycznych dopuszczanych na rynek polski.

Zobacz także