by Oceanic

Silikony w kosmetykach – tak czy nie?

7 lutego 2017
Autor: Ekspert #SkinMate
Silikony w kosmetykach – tak czy nie?
ImageFlow /shutterstock
Podziel się

Silikony w kosmetykach mają zarówno gorących wielbicieli, jak i zażartych wrogów. Wielbiciele doceniają efekt wygładzonej, matowej i napiętej skóry. Wrogowie zaś uważają, że silikony „zapychają” pory, uniemożliwiając skórze „oddychanie”. Kto ma rację?

Po co nam te silikony?

 

Pewnie zaobserwowałaś, że po nałożeniu niektórych kosmetyków (jak krem, baza pod makijaż lub podkład), skóra jest wyjątkowo gładka w dotyku i ładnie zmatowiona. Być może doświadczyłaś też, jak łatwo niektóre preparaty rozprowadza się po skórze, bo nie pozostawiają lepkiej, rolującej się warstwy. Przyjemność i łatwość aplikacji oraz zapewnienie pięknej, aksamitnej skóry to nie jedyne zalety kosmetyków zawierających silikony.
Silikony są pożądanymi składnikami kosmetyków anti-age, ponieważ wypełniają zmarszczki, zmniejszając ich widoczność. Są w składzie preparatów do makijażu oraz kremów do opalania, ponieważ zapewniają im wodoodporność i trwałość. Silikony tworzą ochronny film na powierzchni skóry, chroniąc ją przed czynnikami zewnętrznymi. Zdobyły zaufanie i są stosowane również w produktach leczniczych. Dużą popularnością cieszą się silikonowe maści, żele i plastry na blizny, których rolą jest osłona uszkodzonych tkanek oraz zapewnienie warunków do szybkiego i bezproblemowego gojenia.
Silikony są stabilne – nie tracą swoich właściwości, bo nie utleniają się i nie są pożywką dla mikroorganizmów. Są także obojętne dla skóry, a więc nie wywołują alergii ani podrażnień. Skąd więc ich przeciwnicy?

Badania naukowe dowodzą, że silikony są substancjami obojętnymi dla skóry i nie potwierdzają ich szkodliwości.

Obalamy mity!
Przeciwnicy silikonów twierdzą, że substancje te tworzą na skórze nieprzepuszczalną warstwę, która zatyka pory, przyczyniając się do powstawania zaskórników, a rozwijające się pod nią bakterie beztlenowe wywołują stany zapalne. Warstwa silikonowa zatykająca pory ma wpływać na zmniejszenie wymiany gazowej, która zachodzi w skórze, a także uniemożliwiać naturalne parowanie wody z jej powierzchni. Przeciwnicy podkreślają też, że warstwa silikonu nie jest dla skóry korzystna, bowiem ogranicza dostęp substancji czynnych zawartych w kosmetykach pielęgnacyjnych. A przecież obecnie nawet kosmetyki do makijażu mają właściwości pielęgnacyjne… Krótko mówiąc panuje przekonanie, że silikony nie tylko ograniczają procesy fizjologiczne zachodzące w skórze, ale także przyczyniają się do pogorszenia jej kondycji. Tylko czy to prawda? Badania naukowe dowodzą, że silikony są substancjami obojętnymi dla skóry i nie potwierdzają ich szkodliwości. Okazuje się, że kosmetyki zawierające silikony wcale nie blokują wymiany gazowej i naturalnego odparowywania wody z powierzchni skóry. Bo silikony nie tworzą nieprzepuszczalnej warstwy! A to oznacza, że nie przyczyniają się do rozwoju bakterii beztlenowych, skutkującego ropnymi wykwitami czy nasileniem zmian trądzikowych. Inaczej mówiąc – nie blokują porów, czyli ujść gruczołów łojowych. Gdyby silikony miały zły wpływ na skórę, nie byłyby tak powszechnie stosowane w preparatach, które mają ułatwić i przyspieszyć gojenie. Tymczasem właśnie te preparaty są polecane przez lekarzy i farmaceutów, a w obszarach, na których się je stosuje nie powstają żadne niepożądane zmiany.

Wybieraj rozważnie
Być może po zastosowaniu preparatu z silikonem odniosłaś wrażenie, że twoja skóra nie jest dostatecznie nawilżona, chociaż stała się idealnie wygładzona i napięta. Po zmyciu makijażu cera wydała ci się szarawa. Jednak to nie silikony powodują, że twoja skóra straciła witalny wygląd, tylko ubogi skład produktu. Silikony to pożądany dodatek, ale nie zastąpią pielęgnacyjnej bazy. Ich rolą przecież nie jest ani nawilżanie, ani odżywianie. To dlatego zanim zastosujesz silikonową bazę pod makijaż, czy silikonowy podkład, musisz solidnie nawilżyć skórę. Produkty do makijażu nie mogą zastąpić kosmetyków pielęgnacyjnych. Z kolei w kremach pielęgnacyjnych, w tym także przeciwzmarszczkowych, silikon jest pożądanym dodatkiem, ale przecież nie zastąpi substancji odżywczych.
Nie zastępuj kremu pielęgnacyjnego podkładem czy bazą pod makijaż. Nie stosuj kremów pielęgnacyjnych ubogich w składniki pielęgnacyjne – silikon spowoduje jedynie, że efekt pięknej cery będzie powierzchowny i nietrwały. Ale i nie bój się silikonów – nie pogorszą kondycji twojej skóry. O ile tylko dobierasz kosmetyki rozważnie i właściwie je stosujesz.

autor: Ekspert #SkinMate

Interesujący temat? Wypróbuj:

Zobacz także